poniedziałek, 18 sierpnia 2014

Kraków i okolice - góry!

Cześć!
Chciałabym napisać coś o tym co jest niezwykłe dla mieszkańców Pomorza takich jak ja i mój brat, czyli o górach. Trzeba ze wstydem przyznać, że gdy jechałam pierwszy raz w rejony Zakopanego jeszcze przed Krakowem zaczęły się dla mnie góry. Wtedy w tamtym momencie nie rozumiałam czemu moi znajomi śmiali się ze mnie mówiąc, że góry to jeszcze przed nami. Dopiero parę godzin później przekonałam się jak wyglądają góry ;)

Osobiście góry pokochałam i chciałam Kacprowi pokazać jak to wygląda i jak jest piękne.

Zakopane.


Pierwszą składową naszej górskiej wycieczki było Zakopane. Myślałam, że dojedziemy w południe i pewnie po paru godzinach będziemy się zbierać, że nie będzie tam co robić z dzieckiem. Jednak wrażenie było niesamowite. Było bardzo przejrzyste niebo i widać było wszystkie najmniejsze szczegóły gór. Kacper był zachwycony. Zatrzymaliśmy się coś zjeść na Krupówkach. Oczywiście było tam pełno ludzi przebranych za zwierzęta co było także atrakcją dla brata. Po jedzeniu pełni energii podeszliśmy pod Gubałówkę. Pogoda nie sprzyjała,a my nie posiadaliśmy odpowiedniego ubioru, więc wjechaliśmy tam kolejką.


Kolejne piękne widoki i sesja zdjęciowa by wszystko pokazać rodzicom po powrocie. Kacper był zadowolony, kupiliśmy pamiątki i trochę posiedzieliśmy. Koleżanka, która z nami pojechała dowiedziała się gdzie podają wielkie pączki na ciepło, więc po zjeździe kolejką w dół od razu podeszliśmy do tego miejsca. Kawiarnia nazywa się "Jagódka" i znajduje się na Krupówkach naprzeciw Super-Pharm. Podają tam największe pączki jakie w życiu widziałam! A w dodatku takie przepyszne! Jeśli jeszcze kiedyś będę w Zakopanem to na pewno tam pójdę, a pewnie jeszcze wezmę sobie drugiego na wynos :D


Akurat w Zakopanem była także wystawa budowli z klocków LEGO. Kacper akurat jest na etapie Lego Chima i Lego Ninjago, więc to musiał być nasz przystanek. Bilety trochę za drogie w stosunku do tego co tam było, ale może to tylko moje zdanie. Oczywiście doceniam dzieło i rozumiem jaki to był wysiłek, ale no cóż, dorośli pewnie tego tak nie docenią jak dzieci :) Kacper był zachwycony, były wystawy na których można było wprawić w ruch samoloty, kolejki.

Ceny: wystawa Lego 12 zł, wielki pyszny pączek 4,5 zł, wjazd i zjazd na Gubałówkę ulgowy 16 zł/normalny 20 zł.

Trasa piesza górska: Poręba - schronisko PTTK Kudłacze - Sucha Polana - Kamienniki - Poręba

Korzystając, że jest święto i wszyscy jesteśmy razem, tzn. ja, Kacper i mój narzeczony stwierdziliśmy, że przydałaby się jakaś wycieczka. Mój narzeczony stwierdził, że moglibyśmy przejść się w góry. Znaleźliśmy więc jakieś trasy blisko Krakowa, a dokładnie w okolicach Myślenic. Szukając w internecie trafiliśmy na informacje o schronisku PTTK Kudłacze, a jako, że znaleźliśmy mapę tras prowadzących do tegoż schroniska postanowiliśmy się tam wybrać. Mapa powiedziała nam, że przejdziemy trasę około 10 km w 3 godziny. Aplikacja, z której korzystałam pokazała nam, że przeszliśmy 12 km w 4 godziny plus godzinka przerw. Według tej aplikacji byliśmy na blisko 900 m npm, jednak z informacji na szlaku byliśmy na blisko 800 m npm w najwyższej położonym miejscu trasy. Nie wiadomo komu wierzyć :)


Trasa dla osób dorosłych bez większych trudności, jednak dla dziecka jak Kacper, które nigdy nie było w takich warunkach i które wszędzie jeździ autem było dość ciężko, ale narzekanie pojawiło się dopiero na około półtorej godziny przed metą. Myślę, że to i tak niezły wynik. Trasa ciężka pod względem podłoża, tylko kamienie! Bez odpowiednich butów ani rusz.
Schronisko bardzo przyjazne i ciekawie położone. Obsługa miła. Ciekawe menu. Na zewnątrz mały placyk zabaw. Bardzo polecam!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz