czwartek, 11 września 2014

Krakowskie place zabaw - początek :)

Plac zabaw w Parku Lotników.

Wrażenie Kacpra bardzo pozytywne. Dużo różnych zjezdżalni, torów przeszkód. Wszystko w otoczeniu pięknego parku. Myślałam, że posiedzę tam z godzinkę i wrócę do domu lub pojadę do innego parku czy na inny plac zabaw. Jednak Kacper poznał tam kolegę Winiego. Radosny chłopiec choć młodszy od Kacpra to dużo bardziej odważniejszy, sam podszedł i zaprosił do zabawy mojego brata.


Dla dorosłych znajdzie się tam dużo ławek. W okolicy jest stadion Kraków Arena, który też może być obiektem naszego zainteresowania w trakcie spacerku w parku. My z Kacprem byliśmy nim szczególnie zainteresowani, dlatego że w tym roku odbywały się tam Mistrzostwa Świata w Piłce Siatkowej Mężczyzn, a my baaaaardzo lubimy siatkówkę. Wszystko za sprawą naszego taty - siatkarza amatora, który gdyby nie moje narodziny mógłby grać na tych mistrzostwach :P albo przynajmniej na zawodach podobnej rangi, ale pewnie z 10 lat temu :D
Wracając do placu - niedaleko niego jest także centrum handlowe M1, w którym można zjeść lody lub jakaś inna przekąskę czy obiad.


Smoczy skwer na Krowodrza Górka

Kolejny fenomenalny plac zabaw. Pojechaliśmy na niego bardzo późno. Był dobrze oświetlony. Stoi pomiędzy blokami. Na pewno jest to bardzo komfortowe dla rodziców tam mieszkających, bo mogą kontrolować swoje pociechy z okien ;) ja mam mieszane uczucia, niby miło, że w samym mieście można znaleźć takie fajne miejsce, ja jednak czułam się jak w pułapce mając dookoła tyle blokowisk. Sam plac jak pisałam wcześniej fenomenalny. Dużo różnych rzeczy. Zjeżdżalnie, drążki, huśtawki i wiele, wiele więcej. Jest tu tyle różności, że wątpię aby dzieci dały wam szybko stamtąd wyjść :) polecam bardzo serdecznie. Dodatkowym plusem jest dojazd, zaraz po drugiej strony ulicy jest pętla komunikacji miejskiej, a dzielnica Krowodrza Górka jest bardzo dobrze skomunikowana, więc z każdego miejsca w Krakowie powinniście bez problemów tam dojechać.

Plac zabaw w Bochni.

Plac opisałam w poście odnoście tego miasta: http://podrozujemyzdzieckiem.blogspot.com/2014/09/okolice-krakow-podbijamy-bochnie.html. Jednak naprawdę polecam się tam wybrać. W życiu nie widziałam takiego ciekawego placu :)


Póki co tylko dwa place plus jeden w Bochni, ale nie liczy sie ilość, a jakość :) a na te nie możemy narzekać. W Malborku takich nie ma co dodatkowo urzeka. Jeśli odwiedzimy jeszcze jakieś fajne miejsca na pewno o tym napiszę ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz